Moje pierwsze doświadczenia misyjne

Parafia św. Michała Archanioła w Melgaço

Po przybyciu do Brazylii i po pierwszym zaaklimatyzowaniu zostałem skierowany do pracy duszpasterskiej w parafii św. Michała Archanioła w Melgaço, na której pracował już nasz tarnowski misjonarz ks. Tadeusz Sępek. Mój przyjazd zbiegł się z rozpoczęciem dwutygodniowego odpustu ku czci naszego patrona. Zatem mój kontakt z rzeczywistością parafialną od samego początku przyniósł wiele cennych doświadczeń duszpasterskich i nowych znajomości.

Odpust parafialny

Był to czas intensywnej pracy: codziennie wieczorem była Msza św., na której głosiło się kazania związane ze św. Michałem Archaniołem i potem w sali parafialnej odbywało się Bingo. Na przykładzie ks. Tadeusza mogłem zaobserwować jak wiele czasu w ciągu dnia potrzeba było poświęcić, aby wszystko przygotować. Kapłan był w ciągłej gotowości, aby spotkać się ludźmi, którzy przyjeżdżali na odpust ku czci swojego patrona.

Czciciele mieli możliwość również skorzystania z sakramentu pokuty. Poza tym każdy wieczór, w którym odbywało się Bingo miał swojego „patrona”. Jest to grupa ludzi, która miała zapewnić nagrody do tak uwielbianej przez Brazylijczyków gry i czasami trzeba była również im pomóc, przypomnieć, zmobilizować. Podczas każdego wieczoru sprzedawane były posiłki, więc trzeba było również zakupić odpowiednie produkty do ich zrobienia. To również jest w kompetencji kapłana, któremu łatwiej jest załatwić jakieś zniżki w sklepach, gdy się ładnie prosi. Nie umiałem jeszcze dobrze posługiwać się językiem portugalskim, więc pomagałem jak mogłem mojemu koledze w tych wszystkich przygotowaniach.

Podróż na Odpust do wspólnoty św. Raimunda, Interior Melgaço
Podróż na Odpust do wspólnoty św. Raimunda, Interior Melgaço

Wizyty na wioskach

Po zakończeniu odpustu wraz z ks. Tadeuszem rozpoczęliśmy przygotowania do wizyty duszpasterskiej w wioskach, które należą do naszej parafii. Jest ich 34. Pierwsza nasza wyprawa trwała 9 dni, druga 21, a trzecia 4 dni. Był to dla mnie czas poznawania moich parafian, wspólnot. Podczas tych odwiedzin rozpocząłem swoją posługę, jako spowiednik, a także mogłem sprawować pozostałe sakramenty: chrzest św., małżeństwo, Eucharystia. Ludzie mieszkający w naszych wspólnotach to ludzie prości, pokorni, pragnący poznawać Pana Boga.

Dzięki barce, którą parafia posiada mogłem dotrzeć do tych wiosek z coroczną wizytą duszpasterską w październiku i listopadzie. Także wtedy, gdy dana wspólnota przeżywała święto ku czci swojego patrona. Po zdobyciu tego doświadczeniu w następnym roku udałem się już sam z wizytą do 10 wiosek. Głosiłem tam Ewangelię, sprawowałem sakramenty i rozmawiałem z tymi ludźmi o ich radościach i problemach. Odwiedziny kapłana zawsze są wielką radością dla naszego ludu żyjącego w domach położonych przy rzece. Kiedy przyjeżdżamy ludzie śpiewają, odpalają sztuczne ognie, jest to dla nich wielkie święto. Szkoda, że te wizyty są tak rzadkie. Jest to też związane z kosztami, które trzeba ponieść: zakup oleju do barki i są to niemałe pieniądze.

Wizyta duszpasterska we wspólnocie MB od Cudownego Medalika na rzece Carutá, Interior Melgaço
Wizyta duszpasterska we wspólnocie MB od Cudownego Medalika na rzece Carutá, Interior Melgaço

Opieka nad ministrantami

W głównej parafii zostałem mianowany opiekunem ministrantów. Tutaj w Brazylii tę posługę mogą pełnić zarówno chłopcy jak i dziewczyny, którzy już przyjęli Pierwszą Komunię Świętą. Bardzo polubiłem tę grupę dzieciaków: zabawni, chętni do pomocy, odpowiedzialni, jeśli chodzi o przygotowanie liturgii. Jednym słowem można było na nich polegać.

Żeby ich jeszcze bardziej zmobilizować do służenia w ciągu tygodnia, ustaliliśmy wspólnie system motywacyjny. Każdego miesiąca będziemy nagradzać ministranta, który zdobył, łącznie za wszystkie aktywności, najwięcej punktów. Aby pogłębić naszą duchowość, oprócz cotygodniowych spotkań formacyjnych, zorganizowaliśmy nowennę przed Boży Narodzeniem i przed Wielkanocą. Przez 9 dni spotykaliśmy się w domach rodzinnych ministrantów, aby rozważać Słowo Boże, które potem mieliśmy wprowadzać w życie. I dlatego na przykład po jednym z takich spotkań postanowiliśmy iść odwiedzić chorych w naszej parafii.

Wizyta u chorych w parafii św. Michała Archanioła w Melgaço
Wizyta u chorych w parafii św. Michała Archanioła w Melgaço

Moi podopieczni borykają się także z różnymi problemami. Niektórzy pochodzą z niepełnych rodzin i po pewnym czasie zaczęli ze mną rozmawiać i szukać wsparcia. Zawsze miałem dla nich czas, co pozwoliło wytworzyć między nami niezwykłe więzi. Wieczorami, bo wtedy jest najchłodniej, na naszym placu parafialnym przebywało wielu naszych parafian, także ministranci. Wystarczyło z nimi posiedzieć, pogadać, powygłupiać się, czasem kupić lody. To wystarczyło, żeby nasza wspaniała grupa mogła się jeszcze bardziej zjednoczyć. Kiedy w parafii zostały zorganizowane zawody sportowe pomiędzy młodzieżą z naszych wiosek, również nasza grupa została zaproszona do udziału w tym wydarzeniu.

Narada z ministrantami przed zawodami sportowymi w parafii św. Michała Archanioła w Melgaço
Narada z ministrantami przed zawodami sportowymi w parafii św. Michała Archanioła w Melgaço
Grupa ministrantów uczestnicząca w zawodach sportowych-Melgaço parafia św. Michała Archanioła
Grupa ministrantów uczestnicząca w zawodach sportowych-Melgaço parafia św. Michała Archanioła

Nie wygraliśmy, ale był to czas wielkiej radości i uczenia się zdrowej rywalizacji.

Spotkania biblijne

Po pewnym czasie spędzonym na parafii zostałem zaproszony do uczestnictwa w Grupie Biblijnej. Spotkania odbywały się raz w tygodniu, przeważnie w sobotę.

Spotkanie Biblijne- Parafia w. Michała Archanioła, Melgaço
Spotkanie Biblijne- Parafia w. Michała Archanioła, Melgaço
Spotkanie Biblijne – Parafia w. Michała Archanioła, Melgaço

Rozważaliśmy Słowo Boże, które było przeznaczone na niedzielę. Nasza Prałatura, raz na trzy miesiące, przygotowuje specjalną książkę, z której możemy prowadzić te spotkania. Po zakończeniu Synodu dotyczącego Amazonii, rozważania te były połączone również z tematyką synodalną. W czasie tych spotkań zauważyłem wielki głód Słowa Bożego, każdy miał prawo do wypowiedzenia się, skomentowania danego fragmentu tak jak potrafił. Zadaniem kapłana lub animatora w każdej grupie było towarzyszenie, czasem wyjaśnienie niektórych niejasnych fragmentów a także zachęcanie do wypowiadania poprzez proste pytania skierowane do uczestników grupy. I to przynosiło oczekiwany efekt. Po każdym rozważaniu był również czas na modlitwę spontaniczną i spotkanie integracyjne przy placku.

Audycja w radiu

Kiedy już trochę więcej umiałem i rozumiałem podjąłem się także prowadzenia godzinnej audycji w radiu. Na parafii nie ma stacji radiowej, ale w mieście można było wykupić sobie czas na antenie.

Audycja w radiu - Melgaço parafia św. MIchała Archanioła

Wiele kościołów protestanckich tak robiło, zatem kościół katolicki nie mógł zostać w tyle. Jest to bardzo potrzebne dla ludzi starszych, chorych, którzy już nie mają sił, aby iść do kościoła i uczestniczyć we Mszy Św. Nasza parafia prowadziła transmisje od poniedziałki do piątku w godzinach 600 -700. Zawsze transmisja rozpoczynała się modlitwą, później była czytana Ewangelia z dnia i przeprowadzana krótka medytacja, potem jeszcze jakiś temat z katechizmu żeby lepiej zrozumieć naszą wiarę i pozdrowienia dla słuchaczy. Wielu ludzi cieszyło się, że mogą pogłębić swoją wiarę, gdyż ona przecież rodzi się ze słuchania i dziękowali nam za tą aktywność parafialną.

Wizyta w szpitalu

Również z jednym misjonarzem świeckim postanowiliśmy raz w tygodniu (w środę) odwiedzać miejski szpital, w którym nie brakowało pacjentów czy to z miasta czy z wiosek należących do gminy. Czytaliśmy krótki fragment z Biblii, komentowaliśmy go dodając otuchy pacjentom i ich rodzinom, modliliśmy się nad nimi i zapewniali, że nie są sami, że codziennie się modlimy za nich koronką do Miłosierdzia Bożego w kościele parafialnym i podczas Mszy św. Kiedy ktoś prosił udzielałem potrzebnej posługi sakramentalnej. Mieliśmy świadomość, że nie tylko katolików spotkamy w szpitalu, ale również protestantów. Ale nikt nigdy nie odrzucił naszej modlitwy, Słowa Bożego i błogosławieństwa.

Wizyta w szpitalu miejskim w Melgaço
Wizyta w szpitalu miejskim w Melgaço

Odwiedzałem także chorych w domach przed świętami, ale także wtedy, kiedy prosili o spowiedź. Był to czas, kiedy mogliśmy również trochę porozmawiać. Komunia Św. była dla nich zanoszona przez szafarzy świeckich. Raz w miesiącu mieliśmy Mszę się dla chorych w kościele parafialnym. Dzięki samochodowi, który został zakupiony przez diecezję tarnowską mogłem ludzi starszych i schorowanych przywieść do kościoła. Po Mszy Św. zawsze odbywało się spotkanie w sali parafialnej, gdzie „skarby naszego kościoła” mogły coś zjeść, porozmawiać. Śpiewaliśmy również życzenia dla tych, co obchodzili w ostatnim czasie urodziny.

Praca w sekretariacie

W ciągu tygodnia na parafii miałem wyznaczone dwa dni dyżuru w sekretariacie. Przyjmowałem ludzi, którzy chcieli porozmawiać, doradzić się, niektórzy prosili o spowiedź św. Wielu biednych przychodziło prosić o pomoc mówiąc, że już od trzech dni nie mieli nic w ustach, nie jedli.

Praca w sekretariacie Melgaco
Praca w sekretariacie Melgaco

Parafia miała możliwość pomagania, gdyż w każdą trzecią niedzielę miesiąca, niedzielę solidarności nasi parafianie przynosili do kościoła 1 kg żywności. Brazylijczycy są chętni do pomagania, trzeba tylko umieć w odpowiedni sposób zachęcić. W sprawach większej wagi w sekretariacie korzystałem z pomocy ks. Tadeusza, dzięki któremu mogłem zdobyć cenne doświadczenie duszpasterskie, za co jestem mu bardzo wdzięczny.
Poza tym na parafii były organizowane różnego rodzaju kursy liturgiczne, kursy dla liderów z wiosek, spotkania młodzieżowe. Również angażowałem się w te wydarzenia mając na przykład wykład odnośnie roku liturgicznego. I tak minął rok i 6 miesięcy i przyszła zmiana na nową placówkę.

Msza w Melgaço, nasze pożegnanie
Msza w Melgaço, nasze pożegnanie
Pożegnanie w Melgaço
Pożegnanie w Melgaço
Pożegnanie w Melgaço
Pożegnanie w Melgaço (2)
Ostatnie spojrzenie na Melgaço
Ostatnie spojrzenie na Melgaço

Z dniem 1 marca objęliśmy parafię św. Antoniego w Chaves. I tutaj będę kontynuował moją pracę duszpasterską, wykorzystywał już zdobyte doświadczenie i oczywiście jeszcze na pewno nauczę się nowych rzeczy.

Pozdrawiam was wszystkich, dziękuje za modlitwę, wyrzeczenia i cierpienia, które za mnie ofiarujecie a także za pomoc materialną, której doświadczam. Ja z mojej strony również pamiętam o was przed Bogiem, odprawiam Mszę św. każdego 10 miesiąca w intencji moich dobroczyńców. Niech was wszystkich Bóg błogosławi.

Ks. Michał Mikulski
Misjonarz w Amazonii
Chaves, Pará, Brazylia

Realizowane projekty

  • Hamak na misje
  • Remont barki
  • Budowa Centrum Katechetycznego
  • Zbiórka na żywność dla biednych